Opis:
Fasole, grochy, groszki i kasze coraz odważniej powracają do naszych codziennych jadłospisów, w czym spora zasługa coraz liczniejszych przeglądów i konkursów tradycyjnego jadła, a także ruchów konsumenckich. Podczas takich imprez staram się zawsze skosztować jakieś kasze, ponad wszystko przedkładając te z grzybami czy śliwkami. W domowym zaciszu lubię spałaszować miskę kaszy ze skwarkami, przygotowanej na blasze kuchennego, kaflowego pieca, popijanej zsiadłym mlekiem lub maślanką. Niby nic wyszukanego, ale jaka frajda! Muszę też przyznać się, że jestem smakoszem grochówki, a na dodatek od kilku lat fascynują mnie również kulinarne smaki soczewicy i ciecierzycy. Przepadam za pierogami z farszem opartym na tych dwóch strączkowych warzywach.
Nie ma w tej chwili żadnych recenzji aby dodać własną kliknij
tutaj
Warto sięgnąć po tę książkę, choćby po to, żeby wraz jej bohaterami przeżyć sto lat, nie tak odległych naszych dziejów zakotwiczonych, co prawda w ramach wielkich historycznych wydarzeń, lecz oglądanych przez pryzmat codzienności, jakże odległej od patetycznych i wyniosłych wersji dziejowych wydarzeń, podrzucanych nam z nabożną czcią i podziwem, do bezkrytycznego przyswojenia, przez nawiedzonych duchem...
Wstrząsające historie o relacjach polsko - ukraińskich na terenie dzisiejszych bieszczad i w ich okolicach. Reportaże ukazują pokłosie konfliktu który ma swe źródła w latach '40 a trwa do dzisiaj.
Dwie różne historie dziejów dwóch różnych orientacji narodowych - pamięć trwa do dzisiaj.
Książka o wzajemnej niechęci społeczności pogranicza.