Opis:
Książka, dopóki leży nie przeczytana, jest zestawieniem odczytów i rozpraw: Dla czytelnika może się ona stać zbiorem, w którym fakt występowania obok siebie osobnych tekstów nie ma już znaczenia. Czytelnik zostaje wprowadzony na drogę, przebytą przez autora, który szczęśliwym trafem jako auctor wywołuje augere, dopuszcza pomyślny wzrost. W tym przypadku chodzi - jak dawniej - o wysiłek podejmowania nieustających prób przygotowania pola temu, co od dawna jest do myślenia, a co jeszcze nie zostało pomyślane, pola, z którego przestronności to, co niepomyślane, domaga się myślenia. Autor, gdyby nim był, nie chciałby niczego wyrażać ani ogłaszać. Nie śmiałby nawet pobudzać, pobudzeni bowiem są już pewni swojej wiedzy (...) Drogi myślenia, po których przeszło wprawdzie to, co przeszłe, ale to, co byłe, pozostaje w nadejściu, czekają, aż kiedyś przejdą po nich myślący. Podczas gdy obiegowe i w najszerszym sensie techniczne przedstawianie wciąż jeszcze prze naprzód i wszystko za sobą porywa, wskazujące drogi otwierają niekiedy widok na jedyne u-krycie (Ge-birg). - Todtnauberg, w sierpniu 1954 roku; Słowo wstępne
Nie ma w tej chwili żadnych recenzji aby dodać własną kliknij
tutaj
Warto sięgnąć po tę książkę, choćby po to, żeby wraz jej bohaterami przeżyć sto lat, nie tak odległych naszych dziejów zakotwiczonych, co prawda w ramach wielkich historycznych wydarzeń, lecz oglądanych przez pryzmat codzienności, jakże odległej od patetycznych i wyniosłych wersji dziejowych wydarzeń, podrzucanych nam z nabożną czcią i podziwem, do bezkrytycznego przyswojenia, przez nawiedzonych duchem...
Wstrząsające historie o relacjach polsko - ukraińskich na terenie dzisiejszych bieszczad i w ich okolicach. Reportaże ukazują pokłosie konfliktu który ma swe źródła w latach '40 a trwa do dzisiaj.
Dwie różne historie dziejów dwóch różnych orientacji narodowych - pamięć trwa do dzisiaj.
Książka o wzajemnej niechęci społeczności pogranicza.