Opis:
To On uformował naszą planetę, gdy Układ Słoneczny można było jeszcze nazwać "młodym". To On poruszył Ziemię, sprawiając że zajęła swoje miejsce na orbicie wokół gorejącej gwiazdy. I do Niego miał należeć ten świat - po to pozostawił tutaj swe Dziecię, gdy sam wybrał się w niewyobrażalnie długą wędrówkę. Ale Wszechświat wpłynął na akt kreacji, wykorzystując Jego nieobecność. Dziecię - Strażnik odeszło z Ziemi i przez millenia trwało w oczekiwaniu na satelicie zwanym przez nas, ludzi, Księżycem. Teraz jednak nadszedł czas, gdy Stwórca powrócił - i musi poprawić to, co nie pozwala mu znaleźć ukojenia na Ziemi. Ta zmiana oznacza śmierć wszystkiego, co żywe. Czy można pokonać Boga?
Nie ma w tej chwili żadnych recenzji aby dodać własną kliknij
tutaj
Warto sięgnąć po tę książkę, choćby po to, żeby wraz jej bohaterami przeżyć sto lat, nie tak odległych naszych dziejów zakotwiczonych, co prawda w ramach wielkich historycznych wydarzeń, lecz oglądanych przez pryzmat codzienności, jakże odległej od patetycznych i wyniosłych wersji dziejowych wydarzeń, podrzucanych nam z nabożną czcią i podziwem, do bezkrytycznego przyswojenia, przez nawiedzonych duchem...
Wstrząsające historie o relacjach polsko - ukraińskich na terenie dzisiejszych bieszczad i w ich okolicach. Reportaże ukazują pokłosie konfliktu który ma swe źródła w latach '40 a trwa do dzisiaj.
Dwie różne historie dziejów dwóch różnych orientacji narodowych - pamięć trwa do dzisiaj.
Książka o wzajemnej niechęci społeczności pogranicza.