Opis:
Rok 1989 przebiegł tak, iakby został wyznaczony dla tej części Europy na główny akt szczęśliwego dramatu. W styczniu zapowiedzi zmian systemowych w naszych krajach były zaledwie znikome. W grudniu byt niepodległy stał się rzeczywistością Polski, Węgier, Czechosłowacji; również w NRD, Bułgarii, Rumunii i republikach bałtyckich ZSRR wizja zmian ustrojowych miała już mocne zakorzenienie. Nasze społeczeństwa przebiegły ten rok w prawdziwej sztafecie. Nie porozumiewając się wprost, nie uzgadniając terminów ani nawet siebie nawzajem nie namawiając do działania-jedno społeczeństwo przekazywało pałeczkę następnemu. Wiosna - była Polaków. Lato - Węgrów i mieszkańców republik bałtyckich. Jesień - Niemców, Czechów, Słowaków i Bułgarów. W pierwszych dniach zimy Rumuni mogli poczuć, że także u nich zmian nie da się już odwrócić. Przedstawiamy obraz tego niezwykłego roku.
Nie ma w tej chwili żadnych recenzji aby dodać własną kliknij
tutaj
Warto sięgnąć po tę książkę, choćby po to, żeby wraz jej bohaterami przeżyć sto lat, nie tak odległych naszych dziejów zakotwiczonych, co prawda w ramach wielkich historycznych wydarzeń, lecz oglądanych przez pryzmat codzienności, jakże odległej od patetycznych i wyniosłych wersji dziejowych wydarzeń, podrzucanych nam z nabożną czcią i podziwem, do bezkrytycznego przyswojenia, przez nawiedzonych duchem...
Wstrząsające historie o relacjach polsko - ukraińskich na terenie dzisiejszych bieszczad i w ich okolicach. Reportaże ukazują pokłosie konfliktu który ma swe źródła w latach '40 a trwa do dzisiaj.
Dwie różne historie dziejów dwóch różnych orientacji narodowych - pamięć trwa do dzisiaj.
Książka o wzajemnej niechęci społeczności pogranicza.