Opis:
Kolejowa mieścina na rubieżach czasoprzestrzeni. Bieg rzeczy dawno utracił tu swój linearny charakter – jedna przyczyna wywołuje wiele skutków, jeden skutek ma wiele przyczyn. W położonym opodal mulistego bajora lokalu taneczno-rozrywkowym, skupiającym trzeciorzędnych aktorów, żałosnych skandalistów i spocone boginie nocy, rodzi się dziwny rytuał. To Ruchy upominają się o swoje. Nad zanurzonym w kipieli beztroskiego tarła miasteczkiem zbierają się czarne chmury – niewidoczna konstrukcja świata trzeszczy i rozłazi się na łączach. Ze szczelin wypływa szara, galaretowata maź…
Czyta Jacek Kałucki
Nie ma w tej chwili żadnych recenzji aby dodać własną kliknij
tutaj
Warto sięgnąć po tę książkę, choćby po to, żeby wraz jej bohaterami przeżyć sto lat, nie tak odległych naszych dziejów zakotwiczonych, co prawda w ramach wielkich historycznych wydarzeń, lecz oglądanych przez pryzmat codzienności, jakże odległej od patetycznych i wyniosłych wersji dziejowych wydarzeń, podrzucanych nam z nabożną czcią i podziwem, do bezkrytycznego przyswojenia, przez nawiedzonych duchem...
Wstrząsające historie o relacjach polsko - ukraińskich na terenie dzisiejszych bieszczad i w ich okolicach. Reportaże ukazują pokłosie konfliktu który ma swe źródła w latach '40 a trwa do dzisiaj.
Dwie różne historie dziejów dwóch różnych orientacji narodowych - pamięć trwa do dzisiaj.
Książka o wzajemnej niechęci społeczności pogranicza.